Captcha obroni przed wszyskim – włączając w to użytkowników..
Dzisiaj tak z innej beczki – rzecz dosyć prosta. Człowiek chce ściągnąć jakiś plik który ma znajomy, a że nie każdy wynajmuje serwer 2GB, więc skorzystał z jednej z licznych firm „udostępniające” swoją przestrzeń dyskową za „darmo” w zamian za oglądanie reklam. No, ale żeby się upewnić, że żaden bot nie ściąga masowo nie oglądając [...]
Rodzic kontra nowoczesność
Jakiś czas temu przeglądając rytmicznie pewną stronkę (niektórzy wnet się zorientują którą ) natknąłem się na dosyć zabawny wątek. W skrócie autor przedstawiał swoje przeżycia będąc tłumaczem technologii dla swojego rodzica – wywiązał się dość zabawny dialog. Oryginał bez zmian pisowni i cenzury Houraayyyy /b/rothers !! I finally managed to explain my mum how to [...]
Wylęgarnia zadań i pomysłów… pod prysznicem
Ostatnio będąc bombardowany nową ilością wiedzy w tempie rekordu światowego w nakładaniu na siebie dziesięciu słów na raz podczas wykładu na stołecznej polibudzie natchnął mnie nowy pomysł na artykuł. A dokładniej to sama idea tematu nie pochodzi z wykładu (jasne, Mechanika raczej rzadko daje studentom pole do nowych odkryć naukowych, kiedy to wałkuje się po [...]
Kreacjonizm, czyli jak nieuk został doktorem…
Przeglądając ostatnio czeluści Internetu, natknąłem się na temat o stworzeniu świata. Pomimo oczywistych dyskusji nt. fizyki, big Bang i innych tego typu zjawisk, to zainteresował mnie link na youtube , gdzie był film z seminarium nt. stworzenia świata. Jako, że lubię oglądać takie wykłady, a autor linka twierdził, że tam jest prawda, to się skusiłem [...]
HWDP, JP – WTF?!
Trochę dawno nie było wpisu – ale spokojnie, wbrew ogólnym plotkom, że porwała mnie trąba powietrzna od wiatraka na moim Procku, to tylko bagnet mi się zaciął na kampanii wrześniowej i dużo czasu zajęła mi jego naprawa. No, ok – ale o czym ja się dzisiaj będę bezsensownie użalał? Otóż za cel obrałem analizę dziwnego [...]
More than meets the eyes!
Niedawno wróciłem z kina stołecznego – w końcu udało mi się wyrwać z codziennego koła czynności i znaleźć trochę czasu na bardziej przyziemne sprawy. A opłacało się – w kinach na szczęście nie poddali się kryzysowi i puszczali odpowiednio długo film, na którym chciałem przesiedzieć swoje dwie godziny – Transformers: Return of The Fallen. Wiem, [...]
Nareszcie następny wpis…
W końcu się udało – postawiłem stronę na nogi na moim nowym skrypcie. I co najważniejsze – działa i się nie sypie (często). Jak to zwykle bywa w takich zadaniach – samozaparcie jest nieocenione. Musiałem spędzić nad unowocześnioną wersją skryptu dobre trzy tygodnie, by spełniał wszyskie moje wymagania (a trochę ich było). Pomimo wykorzystania już [...]
O wychowaniu słów kilka
Kiedyś się zastanawiałem, jak wygląda idealna recepta na wychowanie dziecka. Podobno są na to wielkie tomiska wyjaśniające krok po kroku wzorem instrukcji do wiekowego magnetowidu jak odpowiednio zaprogramować swoją pociechę, ale jako kawaler nie miałem okazji się z nimi zapoznać. Za to na pewno widziałem przykłady jak NIE wychowywać dzieci, a na pewno jak nie [...]
Koniec semestru… uff!
O kurcze pieczone na procku – trochę czasu nie pisałem na tym moim „fikuśnym blogasku!”. No cóż – jako, że ponad dziesięć miesięcy (żeby o okrągły rok nie zachaczyć) nie dawałem znaku życia, to może poinformuje o paru „drobnych” zmianach. Tak, mature zdałem, tak dostałem się na studia (baa, nawet na polibude stołeczną), tak podciąłem [...]
Siedzi sobie laptop na kolanach…
Uff, już jakiś czas nie pisałem tutaj. No, w każdym razie chciałem tutaj się trochę rozpisać o pewnym takim urządzeniu, co „notebook’iem” się często zowie. Przed świętami wielkanocnymi postanowiłem zrobić pewien eksperyment na rozluźnienie przed maturą. Ot tata rzucił jakiegoś starego laptopa – tak nie wiem sam dlaczego zacząłem mu się przyglądać. Siedział sobie w [...]